Świadectwa - Witold z Hamburga

Witold z Hamburga

Świadectwo Witolda z Hamburga


Pragnę serdecznie podziękować w imieniu własnym i naszej grupki przybyłej ze mną na uroczystość Zesłania Ducha Świętego do Concordii. Dziękuję za Boga, którego nam tam pokazano - Boga kochającego, wspaniałomyślnego i tak bardzo ludzkiego i bliskiego naszemu sercu. Dziękuję za te wszystkie okruchy miłości, którymi byliśmy nieustannie obdarzani i za to, ze przeżywaliśmy tak piękne dzielenie sie Panem i Jego miłością z nami. My też kochamy Jezusa coraz mocniej.

Jakże jesteśmy szczęśliwi, że istnieją jeszcze tak wierne, kochające serca, tak oddane i ofiarne jak te, któreśmy tam spotkali. Wróciliśmy szczęśliwi do swych domów i wyczerpani - albo powiedziałbym lepiej - wypaleni. Na pewno jest wam znane to uczucie, kiedy Duch Św. oczyszcza serce z tego co w nas tak ludzkie, co nas hamuje, by wlać w nas swoje łaski i dary, abyśmy wzrastali. Nie sposób wyrazić czym wszystkim nasz Pan nas uraczył - powiem tylko tyle, że powiększył nam wszystkim serca i uwrażliwił na Jego Milość.

Były to cudowne dni spotkania z Jezusem i przeżywania Go we wspólnocie. Bogu dziękujemy za organizację tego czuwania. Niech moje świadectwo będzie radoscią i pokrzepieniem dla serc wielu, dlatego zgadzam się by je zamieścić dla wszystkich. Wszystko na chwałę Pana i niech będzie On uwielbiony i błogosławiony w sercach nas wszystkich.

Amen